Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekowa infolinia nie rozwiązała podstawowych kłopotów

15 lipca 2019

Poprawiła się dostępność kilku medykamentów, nadal jednak większości brakuje. A działająca od wczoraj infolinia jest niewydolna. Konsultanci radzą przekazywane przez nich informacje weryfikować w... poszczególnych aptekach.

Co najistotniejsze: ciągle nie ma kilkuset leków. Mieszkaniec Warszawy po dermatologiczny specyfik protopic 0,1 w dużym opakowaniu musi jechać ponad 180 km, do Brodnicy. Nadal są kłopoty z dostaniem niektórych dawek stosowanego przy leczeniu tarczycy euthyroxu. Brakuje go też w hurtowniach farmaceutycznych. Fatalna w większości województw jest dostępność kardiologicznego hygrotonu. Mieszkańcy Wierzbna (woj. wielkopolskie) popularny wśród cukrzyków metformax SR 500 dostaną 11 km od granic swojej miejscowości. Są i tak w lepszej sytuacji niż nadciśnieniowcy zażywający valsartan HCT mylan. Najmniejsze opakowanie tego leku można znaleźć 32 km dalej. A opakowań większych w obrębie 50 km nie ma wcale. Najbliższe opakowanie przeciwgrzybiczego terbigenu jest 18 km od Wierzbna. Po wiele medykamentów trzeba jechać do innego województwa.

Pacjenci od wczoraj szturmują bezpłatną infolinię lekową (800 190 590), punktując jej niedoskonałości. Po pierwsze, konsultanci przyznają, że nie mają aktualnych danych. Proszą, by przekazywane przez nich informacje weryfikować bezpośrednio w aptekach. Po drugie, porad udzielają osoby niewykwalifikowane farmaceutycznie, nie informują więc o lepiej dostępnych zamiennikach. Po trzecie wreszcie, infolinia cieszy się tak dużą popularnością, że na połączenie trzeba czekać nawet pół godziny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.