Sport pod kreską
Rząd pozwala piłkarzom na normalne treningi, a PZPN zwiększa finansowanie dla klubów. A co z innymi dyscyplinami i małymi szkółkami dla amatorów?
Nie skupiajmy się na utrzymywaniu naszej formy – w tych słowach zwrócił się minister zdrowia do wszystkich uprawiających jogging w lasach, parkach i na ulicach dużych miast. Rzecz działa się 31 marca na wspólnej konferencji z premierem. Dopuszczono spacery, ale „w granicach rozsądku” – krótkie, w pobliżu domu. Nie zalecano natomiast uprawiania sportu na świeżym powietrzu. Obywateli dyscyplinować miały patrole policji, straży miejskiej i żandarmerii wojskowej. Jeśli nie pomagały upomnienia, funkcjonariusze wypisywali mandaty albo kierowali sprawę do sanepidu. Tak było w sprawie rowerzysty z Krakowa, który za jazdę rowerem po Bulwarze Kurlandzkim musiał zapłacić 12 tys. zł kary. Więcej szczęścia miał 39-letni mieszkaniec Rzeszowa, który został ukarany grzywną w wysokości 500 zł za bieganie nad zalewem. Mandat – w „łaskawej” wysokości 200 zł – dostał 26-letni mężczyzna w Dąbrowie Tarnowskiej, który miał rekreacyjnie przejechać na rolkach 20 km.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.