Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Bo wszyscy Polacy to wielka rodzina

10 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Wciąż jesteśmy przekonani, że ciężko pracując i dużo się ucząc, możemy dojść bardzo wysoko. Ta naiwna wiara w merytokrację ma swoją dobrą stronę

Kto tak naprawdę należy do klasy średniej, a komu się tylko wydaje – to jeden z najczęstszych tematów medialnych dyskusji w ostatnich tygodniach. Pojawiły się też niezliczone komentarze przekonujące, że za pomocą zawartej w Polskim Ładzie reformy podatkowo-składkowej Prawo i Sprawiedliwość w istocie zamierza podsycić klasowe resentymenty i podburzyć biednych przeciw bogatym. To zaskakujące teorie, zważywszy na to, że autorzy programu sami się do tej, pogardzanej przez nich rzekomo, klasy średniej odwołują. W części poświęconej akcjonariatowi pracowniczemu piszą o „budowie silnej klasy średniej”, a we fragmentach dotyczących reformy podatków planują rozwiązania, które mają „zatrzymać więcej pieniędzy w kieszeni przedstawicieli klasy średniej”. Premier Morawiecki wielokrotnie wskazywał, że jednym z celów jego polityki jest rozszerzanie jej zasięgu. Chociażby podczas wykładu „Demokratyczny kapitalizm dla wszystkich” wygłoszonego w Trybunale Konstytucyjnym w 2019 r.

W rzeczywistości PiS nieustannie próbuje się w oczach klasy średniej oraz ludzi bardziej zamożnych legitymizować. I nie wynika to wcale z jakiejś dobrej woli Kaczyńskiego i spółki – od czasu kuriozalnej awantury o uchodźców cynizm PiS jest dobrze znany. Politycy tej partii po prostu wiedzą, że na rozgrywaniu napięć klasowych w Polsce niczego większego ugrać się nie da.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.