Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Wysokie nakłady na nieletnich nie dają oczekiwanych efektów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ponad 18 tys. zł kosztuje miesięczne utrzymanie jednego nieletniego w zakładzie poprawczym w Nowem - wynika z kontroli, jaką przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli.

Polski system resocjalizacji nieletnich zawiódł - takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez inspektorów NIK. 60 proc. wychowanków wraca na drogę przestępstwa. Wśród dorosłych recydywa dotyczy tylko 40 proc. osadzonych.

Za dużo pobłażania

Z budżetu państwa w 2008 roku wydano na utrzymanie i resocjalizację 1900 nieletnich w 35 placówkach aż 101 mln zł (w 2007 roku było to 90 mln zł).

- Oznacza to, że miesięczne utrzymanie jednego nieletniego w zakładzie poprawczym kosztuje podatników średnio 6,8 tys. zł. Są też placówki, które pobiły rekordy. Do takich należą: zakład poprawczy w Nowem - 18,3 tys. zł i Trzemesznie - 15,2 tys. zł oraz schroniska w Dominowie - 15,2 tys. zł - mówi Jacek Jezierski, prezes NIK.

Wysokie nakłady na zakłady poprawcze oraz pobłażliwe traktowanie nieletnich nie przynoszą pożądanych efektów - uważają autorzy raportu. Coraz więcej jest brutalnych zachowań wychowanków. Dyrektorzy rzadko stosują środki przymusu w postaci umieszczania wychowanków naruszających regulamin w izbach izolacyjnych.

Konieczne zmiany

Według NIK system resocjalizacyjny w Polsce wymaga zmian. Niezbędne jest usprawnienia indywidualnych programów resocjalizacji, pełniejsza współpraca z instytucjami, które mogą pomóc w usamodzielnianiu się wychowanków.

- W Polsce nie ma wypracowanego spójnego systemu pomocy dla nieletnich opuszczających schroniska dla nieletnich lub zakłady poprawcze - uważa Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.

Natomiast prof. Wiesław Ambroziak, kierownik Zakładu Resocjalizacji Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu, za niewłaściwe uznaje dzielenie problematyki dzieci i młodzieży między kilka resortów. Uważa, że tylko jedna instytucja powinna być odpowiedzialna za opiekę nad dzieckiem patologicznym.

- Najważniejsze jest zapewnienia wychowankom kształcenia zawodowego atrakcyjnego na rynku pracy - podkreśla profesor.

NIK zbadała zakłady poprawcze w dziesięciu województwach.

Jerzy Kowalski

jerzy.kowalski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.