Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Samotni z rozsądku

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

O 15 proc. spadła liczba małżeństw. O połowę obroty branży ślubnej

Gary Becker, ekonomista i laureat Nobla, mawiał: w kryzysie ludzie kierują się przede wszystkim racjonalnością ekonomiczną, a mniej uczuciami. Taka racjonalność każe dziś Polakom odkładać decyzje o ślubie na stabilne czasy. W pierwszym półroczu tego roku liczba zawieranych małżeństw spadła o 15 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2009 r. - podał GUS. Dla pączkujących domów weselnych i firm specjalizujących się w usługach dla nowożeńców to już wymierne straty.

- W grudniu spadek liczby ślubów może sięgnąć 30 proc. Brak poczucia bezpieczeństwa na rynku pracy i niepewna sytuacja światowej gospodarki zniechęcają do kosztownych decyzji - mówi dr Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

W Polsce działa blisko 15 tys. firm specjalizujących się w organizacji ślubów i wesel, sprzedawców sukien ślubnych, dekoracji kwiatowych czy wypożyczalni limuzyn. W sumie żyje z tego blisko milion osób w całym kraju. Z sondy, jaką przeprowadził "DGP", wynika, że branża, w zależności od miasta, notuje 30-, 50-procentowy spadek obrotów w porównaniu do ub.r. Najsilniej dotknięte zostały małe ośrodki do 20 tys. mieszkańców. W Zgorzelcu, gdzie jeszcze rok temu działało 50 firm przygotowujących ślubne dekoracje z kwiatów, dziś zostało kilkanaście.

Stosunkowo najlepiej dają sobie radę biznesy przy największych aglomeracjach, jak Warszawa czy Katowice. Ale i tu nie ma żadnej gwarancji. Małgorzata Pakuła zlikwidowała właśnie salon z sukniami ślubnymi w centrum Łodzi. W czasach prosperity, czyli w latach 2007 - 2009, sprzedawała 20 - 30 sukien miesięcznie, w tym roku - po dwie, trzy. Zwolniła ludzi, bo liczyła na przetrwanie. Ale interes i tak padł.

Największe kłopoty mają małe firmy, powstałe w okresie ślubnego boomu - jedna czwarta jest zagrożona upadkiem.

Ratunkiem mają być jesienne obniżki cen, nawet o 30 proc. Ale czy wyprzedaż to wystarczający argument, żeby stanąć przed ołtarzem?

Ewa Wesołowska

ewa.wesołowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.