Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Lewandowski na sprzedaż, klienci zrobią rekonesans

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Skauci z całej Europy obejrzą mecz Lecha z Legią. Będą obserwować Roberta Lewandowskiego.

Napastnika Lecha chce Borussia Dortmund, Genoa i Blackburn, ale proponują za niego zbyt małe pieniądze. Lewandowski gra w tym sezonie świetnie, w lidze ma już na koncie 13 trafień. - Jeśli Lech dostanie za niego 5 - 6 mln euro, będzie mógł wydać na nowego napastnika nawet milion euro. W sam raz na piłkarza na europejskie puchary - ocenia były trener Kolejorza Czesław Michniewicz.

To, że Lech zagra w pucharach, jest dla poznaniaków oczywiste. Pytanie, czy będą to eliminacje do Ligi Mistrzów, czy do Ligi Europy. - Wisła wciąż jest w zasięgu, ale ani Lecha, ani Legii nie urządzi już remis. Ten, kto przegra na Bułgarskiej, będzie miał problem - prognozuje Michniewicz, który chciałby, żeby sobotnie spotkanie przypominało ostatni mecz Arsenalu z Barceloną. - Lecha i Legię stać na stworzenie widowiska - twierdzi.

Lech faktycznie gra wiosną ładną piłkę. Co innego Legia, która ambicję pokazała dopiero w ostatniej kolejce, pokonując Lechię 3:2. - Mam nadzieję, że nie był to jednorazowy wybryk - mówi nam Jerzy Podbrożny, który w latach 90. zdobywał mistrzostwa z Lechem i Legią. - Włóżmy między bajki opowieści o tym, że Legia przechodzi kryzys - dodaje trener Lecha Jacek Zieliński.

Legia zagra w Poznaniu ostrożnie, z kontry. - Siła ofensywna Lecha jest imponująca. To nie tylko Lewandowski, ale też Peszko czy Kriwiec - wskazuje Podbrożny. Ten pierwszy będzie się chciał pokazać, bo liczy, że zgłosi się po niego silny klub z Bundesligi.

W Legii, która w Poznaniu nie wygrała od 6 lat, nie ma kto zdobywać bramek. Jedyny skuteczny napastnik, Chinyama, leczy kontuzję. - I tak nie byłby zbawcą. Legia nie chciała Lewandowskiego i może pluć sobie w brodę. Teraz wzięli się za szukanie na Mazowszu, ale to już nie ten kaliber - ocenia Podbrożny.

Na stadion Lecha może wejść tylko 13 tys. widzów, ale fani Kolejorza zrobią wszystko, by piłkarzom nielubianej Legii plątały się nogi. Tym bardziej że oni sami opowiadają wszem i wobec, iż nie umieję poradzić sobie z presją. - Skoro nie potrafią, to w ogóle nie powinni być piłkarzami, niech grają w szachy. Strachliwych Legia powinna od razu sprzedać - mówi Podbrożny. Lechici będą wyjątkowo zmobilizowani. - Kiedy trenerem był Libor Pala i powiedział, że mecz z Legią to spotkanie jak każde inne, długo w Poznaniu nie popracował - przypomina Michniewicz.

mch

Legia - Lech 1:2, X:3,20, 2:3,45; do przerwy: 1:2,65, X:1,65, 2:4,10.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.