Dziennik Gazeta Prawana logo

Widmo Auschwitz nie opuszcza nigdy

1 lipca 2018

Jeżeli zawołanie "Nigdy więcej Auschwitz" nie ma pozostać sloganem, frazesem, musimy nauczyć się zrozumieć innego człowieka. Innego niż ja, innego niż my - mówił wczoraj podczas uroczystości 65. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady w Oświęcimiu były więzień nr B-9408 Marian Turski.

Polski Żyd wspominał życie w Auschwitz. Głód tak straszny, że "widmo łyżki zupy, kęsa chleba nie opuszcza nigdy". Opowiadał, jak nawet sześć osób musiało pomieścić się na jednej pryczy. I ciągły dylemat: spać na górnej czy dolnej? - Chyba na górnej, bo więźniom przecież popuszczają pęcherze. Ale z drugiej strony, jeśli esesman lub kapo zarządzi nagły apel, trudno zgramolić się z górnej pryczy. Wtedy kapo zatłucze ciebie - opowiadał. Tłumaczył, że dla oprawców więźniowie obozu nie byli już ludźmi, ale "wszami", "karaluchami". - Mnie, który przeżył wszystko, ludzie, zwłaszcza młodzi, pytają: co wyniosłeś ze swego doświadczenia? Co chciałbyś przekazać innym, dzisiaj żyjącym? Spośród wielu słów i nauk wybrałbym przede wszystkim jedno: empatia - mówił.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.