Co czwarty z nas jest gotów jeździć za pracą po kraju
Zatrudnienie
Niepewna sytuacja gospodarcza nie sprzyja mobilności. Obecnie tylko 27 proc. poszukujących pracy jest gotowych zmienić miejsce zamieszkania, jeżeli to zagwarantuje im etat, gdy w 2010 r. aż 37 proc. - wynika z analizy danych portalu internetowego Pracuj.pl. Podobną tendencję obserwują specjaliści z Ośrodka Badań nad Migracjami, a także naukowcy z SGGW.
Najbardziej niechętni migracji za pracą są starsi mieszkańcy małych miasteczek i wsi, szczególnie ci ze średnim i niższym wykształceniem. To nie dziwi. Zaskoczeniem jest to, że maleje mobilność ludzi między 25. a 29. rokiem życia. Tylko 39 proc. ankietowanych w tej grupie wyraziło chęć wyjazdu do innego miasta za pracą. Trzy lata temu - ponad połowa badanych.
Nawet wyższe studia nie są czynnikiem mobilizującym. Kilka lat temu osoby z dyplomem wyższej uczelni, które decydowały się zostać na wsi czy w małym miasteczku, były wyjątkiem. Dziś tylko 25 proc. respondentów po studiach zdecydowałoby się na przeprowadzkę za pracą. "Zdecydowanie nie" na takie pytanie odpowiedziało natomiast aż 62 proc. z nich.
Według psychologa biznesu Izabeli Kielczyk obserwowany spadek mobilności Polaków to przede wszystkim efekt trudniej sytuacji na rynku pracy, a także deprecjacji wyższego wykształcenia. Obecnie stopa bezrobocia wśród młodych przekracza 25 proc., a odsetek bezrobotnych z dyplomami wyższych uczeni zwiększył się z 8,5 proc. w 2008 r. do 11 proc. w roku ubiegłym.
- Nawet ci, którzy dostają konkretną propozycję zatrudnienia, niechętnie zmieniają miejsce zamieszkania. Nie mają bowiem gwarancji co do tego, jak długo będą mieli pracę - tłumaczy Kielczyk. Dodaje, że wielu pracodawców jest obecnie skłonnych zatrudniać na umowy-zlecenia lub umowy o dzieło, a to zbyt mało, by ściągnąć chętnych do pracy z innych miast.
Czynnikiem wyhamowującym mobilność są również wysokie koszty zakupu lub wynajmu mieszkań. Średnie wynagrodzenie młodych rzadko przekracza 2 tys. zł netto, a za takie pieniądze trudno się utrzymać nawet w mniejszych miastach, nie wspominając o aglomeracjach takich jak Warszawa, Poznań czy Gdańsk.
Mniejsza mobilność niepokoi specjalistów od rynku pracy. W raporcie Banku Światowego pojawiły się wręcz ostrzeżenia, że Polska ma poważny problem z bezrobociem strukturalnym.
Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu