Nasze getta
Jeszcze kilka lat temu dla tzw. trudnych rodzin tworzono specjalne osiedla na obrzeżach miast. Dziś niektóre samorządy wycofują się z tego typu pomysłów
Odizolowana społeczność rządząca się własnymi prawami, niechętna ludziom z zewnątrz. To jedna z definicji słowa "getto" w Słowniku języka polskiego PWN. Ale rzadko ono pada w rozmowach z urzędnikami. Za to można usłyszeć od nich takie sformułowania jak "marginalizacja społeczna", "zarządzanie tkanką miejską" i "rewitalizacja przestrzeni". Upraszczając: miasta są zobligowane do dostarczenia mieszkań socjalnych, w których mają być lokowani ludzie m.in. po eksmisjach sądowych. Czasem to alkoholicy, czasem to samotne matki. Generalnie ludzie, o których większość z nas powiedziałaby, że "powinęła im się noga". Mniejszość nazwałaby ich "patologią".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.