Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych powinny mieć prawo do zniżek

14 marca 2016

Uprawnienia

Przyznanie prawa do posiadania karty dużej rodziny (KDR) tylko tym małoletnim, którzy trafili do rodzinnych form pieczy zastępczej, budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucyjną zasadą równości.

Tak uważa Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu skierowanym do Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, wskazuje, że zgodnie z art. 4 ustawy z 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny (Dz.U. poz. 1863 ze zm.), dokument uprawniający do różnego rodzaju ulg i zniżek przysługuje rodzinom, które mają minimum troje dzieci na wychowaniu. Przy czym przez to pojęcie rozumie się też rodziców zastępczych i osoby prowadzące rodzinne domy dziecka. Natomiast z prawa do tej formy wsparcia wykluczeni zostali małoletni, którzy zostali umieszczeni w instytucjonalnej pieczy, czyli placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Zdaniem RPO takie ograniczenie nie znajduje uzasadnienia, bo dzieci nie mają wpływu na to, gdzie trafią - decyduje o tym sąd. Skoro zatem ustawodawca uznał za celowe udostępnienie możliwości korzystania z KDR poza rodzinami wielodzietnymi również dzieciom z pieczy zastępczej, to powinien czynić to bez wyjątku.

Rzecznik podkreśla, że preferowanie tylko jednej grupy małoletnich może powodować zarzut naruszania konstytucyjnej zasady równości. Przypomina też, że wprawdzie w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego dopuszczalne jest odstępstwo od tej reguły, jednak w tym przypadku warunki zróżnicowania podmiotów budzą wątpliwości co do uznania ich za zgodne z prawem. Wreszcie RPO argumentuje, że na władzy publicznej spoczywa obowiązek kreowania spójnej polityki socjalnej, a gwarancje szczególnej opieki i pomocy względem tych dzieci, które zostały ich pozbawione ze strony rodziców biologicznych, nie mogą być respektowane wybiórczo.

- Apel rzecznika o objęcie KDR jest na pewno zasadny w stosunku do placówek opiekuńczo-wychowawczych typu rodzinnego, bo one w praktyce działają tak jak rodzinne domy dziecka. Różnią się w zasadzie nazwą i przynależnością tych pierwszych do instytucjonalnej pieczy - wskazuje Joanna Luberadzka-Gruca z Koalicji na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej.

Jednak w jej opinii inaczej wygląda sytuacja pozostałych placówek, które są typowymi instytucjami, a KDR jest skierowana do rodzin. Dlatego przyznanie im kart byłoby dziwne. Dodaje, że powstaje też pytanie, co z dziećmi, które trafiają do jednostek z systemu oświaty, np. specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych, bo stosując argumentację rzecznika, one też mogą być poszkodowane obecnymi przepisami.

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Jak się ubiegać o kartę dużej rodziny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.