Nie będzie komu walczyć z pomorem
W całym kraju pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej zaczęli masowo składać wnioski o podwyżki wynagrodzeń. Jeśli ich nie dostaną, grożą odejściami
- Inspekcja Weterynaryjna cierpi na deficyt kadr. Jest bardzo dużo wakatów. Zdarzają się powiatowe inspektoraty weterynarii, gdzie pracuje jeden lekarz. Szacujemy, że w ok. 50 proc. rozpisanych naborów nie wpływa ani jedna oferta - mówi DGP Witold Katner, rzecznik prasowy Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Taki stan potwierdza też Lech Rybarczyk, przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Pracowników Weterynarii NSZZ "Solidarność". - W inspekcji weterynaryjnej zaczyna brakować ludzi do pracy. Jest coraz więcej wolnych etatów, które trudno obsadzić. I dotyczy to zarówno lekarzy weterynarii na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, jak i pracowników laboratoriów oraz administracyjnych. Są też problemy z obsadzeniem stanowisk kierowniczych w powiatowych inspektoratach weterynarii - wskazuje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.