Selektywne stosowanie prawa
C zy byłoby spełnieniem marzeń, gdyby policja była nie tylko profesjonalna (wpadki się zdarzają, ale jest), lecz trochę przy tym stronnicza? Oczywiście stronnicza jak należy, po naszemu, na złość tamtym drugim. W sprawie oceny działań oddziałów zabezpieczenia imprez masowych odbywa się chocholi taniec. Policjanci i policjantki (dalej: policjanci) są półbestiami, bo traktują gazem pieprzowym aktywistki. Policjanci są fajni, bo traktują gazem pieprzowym narodowców. Są fajni, bo machają do demonstrantek. Są podejrzani, bo spóźniają się z reakcją wobec agresywnych niepodległościowców. W ogóle są, kiedy ma ich nie być, a nie są, kiedy mają być. Policja egzekwuje przepisy prawa? To dobrze – o ile nam się podoba. Nie przestrzegają? To też dobrze – o ile nam się tak podoba. Biada policji, kiedy działa zgodnie z lex, kiedy nam się nie podoba.
Demonstracje Strajku Kobiet w lwiej części nie wymagały nagłej i (jak to się zgrabnie opisuje) „zdecydowanej” interwencji stróżów i stróżek (dalej: stróżów) porządku. Ot, trochę szarpaniny, trochę sprayowania. Można zareagować zgodnie z przepisami, ale można też oko przymknąć, aby z zamieszania nie zrobiła się zadyma. W przypadku sił narodowo-niepodległościowych uderzenia chuliganerii były większego kalibru, przymykanie oka mogłoby spowodować czyjąś śmierć. Nie ma powodu, aby na siłę odwoływać się w tych porównaniach do ideologii symetryzmu. Przecież jednak dylemat, czy stróże porządku stróżują przeciwko nam, demonstrantom, czy dla nas, demonstrantów, pozostaje realny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.