Dziennik Gazeta Prawana logo

Cena większości

6 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O d ubiegłego tygodnia wiceminister Łukasz Mejza został już kilkakrotnie zdymisjonowany, przynajmniej w mediach. Ale do momentu, gdy kończyliśmy pisać ten tekst, nadal był wiceministrem sportu i wszystko wskazywało na to, że jeszcze nim pozostanie, choć od publikacji przez Wirtualną Polskę pierwszego artykułu o wiceministrze i jego interesach upłynęły już ponad dwa tygodnie.

W obozie rządzącym słyszymy co najmniej dwa tłumaczenia, dlaczego ciągle trwa na stanowisku. Pierwszy rozmówca wskazuje, że dymisja jest prawdopodobna, ale dopiero po przegłosowaniu ważnych dla PiS ustaw, takich jak tarcza antyinflacyjna. Pytanie, czy dymisja nastąpi po zaplanowanych na ten tydzień głosowaniach w Sejmie, czy dopiero po rozpatrzeniu przez izbę niższą ewentualnych poprawek Senatu do tarczy. Bo do ich odrzucenia PiS będzie potrzebować większości bezwzględnej.

Inny rozmówca wskazuje na roboczy deadline dla Mejzy. – Skoro pojawiły się zarzuty i on uważa je za nieprawdziwe, to ma dowieść swojej niewinności. Od tego zależy jego przyszłość. Niektórzy dają mu czas do 14–16 grudnia, bo wtedy będzie procedowany wniosek o wotum nieufności w sprawie Bortniczuka. Minister raczej się wybroni, ale nie może sobie pozwolić na to, by był atakowany za błędy podwładnego – tłumaczy rozmówca DGP.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.