Ponowne tasowanie kart
Reset kampanii wyborczej zamiast rozstrzygnięcia 10 maja. PiS liczy straty po przesunięciu głosowania
Kompromis, do jakiego po długich bojach doszli liderzy PiS i Porozumienia: Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin, to uniknięcie katastrofy wskutek legislacyjnego „zakiwania” się obozu rządzącego.
Zdecydowano się na unieważnienie wyborów. W uproszczeniu plan zakłada, że elekcja odbywa się 10 maja, ale jedynie na papierze – lokale wyborcze zapewne nie będą otwarte, komisje nie będą pracować (i tak brakuje ludzi), nikt też nie dostarczy nam pakietów wyborczych do skrzynek pocztowych. Następnie PKW przygotuje obwieszczenie o wyniku głosowania, które otrzyma Sąd Najwyższy (SN). Ten nie będzie miał innego wyjścia jak stwierdzić nieważność elekcji, która się nie odbyła. Następnie marszałek Sejmu zarządzi nowy termin wyborów, co oznacza, że kampania ruszy od początku. Do urn prawdopodobnie pójdziemy w wakacje – najwcześniej 12 lub 19 lipca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.