Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nerwowe szukanie pieniędzy na tarczę

23 marca 2020

Rząd ma dziś przyjąć nową wersję tarczy antykryzysowej. Kluczowe pozostaje pytanie, skąd wziąć fundusze na pomoc dla firm i pracowników

Podczas wczorajszych konsultacji ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców w Radzie Dialogu Społecznego najgorętszym punktem spornym były pieniądze. Zatrudniający wprost wskazują, że te zagwarantowane w pierwotnej wersji tarczy (ok. 11,8 mld zł) są „drastycznie” za małe i nie wystarczą na ratowanie firm przed upadłością i likwidacją miejsc pracy. Związki dodają, że środki mają płynąć wyłącznie z trzech funduszy – ubezpieczeń społecznych, pracy i gwarantowanych świadczeń pracowniczych. A więc w całości z pieniędzy odkładanych przez firmy i zatrudnionych np. na pensje dla pracowników upadających firm lub na zasiłki dla bezrobotnych. Teraz zaś pójdą na wsparcie podmiotów wciąż funkcjonujących. W przyszłości wydrenowanie tych źródeł może okazać się bardzo bolesne, a potrzeby – w związku ze spodziewanym kryzysem – pozostaną ogromne. Związkowców i pracodawców rozsierdziło też to, że na dopłaty do pensji (do 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia), by utrzymać miejsca pracy – zgodnie z pierwotnym projektem – przeznaczono tylko 800 mln zł, a pomoc ma być wypłacana do wyczerpania tej puli, na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy.

W trakcie wczorajszych konsultacji przedstawiciele rządu zapewniali, że wskazane limity finansowania nie są ostateczne, i – po nowelizacji budżetu – znajdą się na ten cel pieniądze publiczne. Zmienią się też niektóre rozwiązania: rząd przychylnie ocenił np. możliwość podwyższenia zasiłku dla bezrobotnych dla osób, które stracą zatrudnienie w związku z kryzysem. Najprawdopodobniej zostaną też zmodyfikowane zasady negocjowania przestoju lub skróconego czasu pracy. Jednocześnie strona rządowa zapewniła, że na planowanym umorzeniu składek na ZUS nie stracą pracownicy (brakujące wpłaty zostaną zaksięgowane i nie wpłyną na wysokość przyszłych emerytur). Partnerzy społeczni usłyszeli też, że w razie konieczności wszystkie formy wsparcia przewidziane w tarczy zostaną wydłużone o kolejne trzy miesiące. Na razie to jednak obietnice, a związkowcy i pracodawcy chcą zobaczyć przepisy.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.