Na odwołanie Roberta Kostry
Ministra Hanna Wróblewska szybko dojrzała do standardów Polski uśmiechniętej głupkowato i fałszywie. Nie jest łatwo czynić złe rzeczy, ale... od czego silna wola. Udało się jej.
Mnie poniekąd też się udało. Z różnych powodów odwlekałem opublikowanie tekstu o moralnych powinnościach elit rządzących polskimi muzeami. Siłą tekstu miała być prostota dychotomii. Po jednej stronie pisowscy i peowscy szefowie narzucający przekaz nienawiści i zemsty, po drugiej zaś – ludzie, którzy z racji pełnionych funkcji i przymiotów intelektu dostrzegają, jak miałki jest ten przekaz. Może i wymyślanie sobie od agentów ma wyborczy sens, ale, przecież, poza sensem wyborczym jest jeszcze Kraj, jest „rzeka podziemna”. Ktoś musi dbać o to, by przynajmniej tu i ówdzie działała patriotyczna, dalekosiężna mądrość. Zanim upadła Rzeczpospolita XVIII w., ktoś założył Bibliotekę (Załuscy), a ktoś opracował wspaniały projekt kodeksu prawnego (Zamoyski)... i tak dalej. Było z czego zbierać sen o Polsce, kiedy jej nawet na mapie nie było.
W 2024 r. – myślałem – ktoś musi rzucić hasło i dać ramy współpracy tym, którzy widzą dalej niż do kolejnych „wyborów o wszystko”. Zygmunt Stępiński, obecny szef POLIN, z bliska obserwował pokraczne i niegodne zabiegi wicepremiera Glińskiego o usunięcie Dariusza Stoli z funkcji dyrektora tego muzeum. Zdecydował się na objęcie po Stoli funkcji tylko z jego błogosławieństwem, a na „dzień dobry” napisał laudację usuniętego szefa. Można powiedzieć – sprawdził się. Sam Stola, który zrezygnował dla dobra placówki, mimo że racja moralna była jasno po jego stronie – też idealnie sprawdzony. Dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej, wyrzucona przez ówczesnego ministra kultury Glińskiego z przyczyn politycznych, wróciła na swoje miejsce po 15 października. Nonsensownie zaczęła od odwracania akurat tych działań obalonej pisowskiej dyrekcji, które były sensowne, ale zmitygowała się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.