Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nie wiemy, co się naprawdę dzieje na granicy

3 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Klaus: Oczekiwałbym od rządu przedstawienia szczegółowych statystyk. Do tej pory nikt nie przedstawił wystarczających argumentów, które uzasadniałyby przywrócenie kontroli na granicy z Niemcami i Litwą

We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział przywrócenie czasowej kontroli na granicy z Niemcami i Litwą. Jak pan ocenia tę decyzję?

aa61b9ab-a5dc-40a0-9aa7-8965bf5caefd-38525239.jpg
dr hab. Witold Klaus prawnik, kryminolog, badacz migracji, kierownik Centrum Badań nad Prawem Migracyjnym w Polskiej Akademii Nauk

Na wielu poziomach jest ona niespójna i trudna do zrozumienia. Przede wszystkim szef rządu wciąż nie wskazał merytorycznych podstaw, dlaczego zdecydował się na tak drastyczny ruch. Na konferencjach prasowych padały same ogólniki, nikt nie wskazał konkretnych przyczyn. Po drugie, decyzja ta jest sprzeczna z dotychczasową linią polskiego rządu. Pamiętamy ostrą krytykę Donalda Tuska w kontekście przywracania kontroli granicznych przez niemiecki rząd w 2023 r. Premier otwarcie krytykował Olafa Scholza. Dziś podejmuje decyzję tożsamą.

Premier wskazywał, że „brak kontroli po polskiej stronie powoduje trudności w ustaleniu (przez polskie służby – red.), czy na pewno osoby, które miały być zawracane czy odsyłane do Polski, powinny być odesłane”. Zapytam wprost: co dziś się dzieje na granicy polsko-niemieckiej?

Problem w tym, że tego nie wiemy, ale nie wygląda na to, by jakaś zmiana tam nastąpiła. Rząd oszczędnie gospodaruje informacjami w tym zakresie i raczej nie podaje żadnych szczegółowych danych. Mamy za to dużo szumu wokół granicy. Jest to szum medialny, często populistyczny, rozsiewany przez część prawicowych mediów i polityków. Jeszcze we wtorek w mediach przewijała się informacja, że Niemcy zawrócili do Polski 600 osób w ostatnim miesiącu. Przyjmując hipotetycznie, że taka liczba jest prawdziwa, to, po pierwsze, na pewno nie możemy mówić, że te liczby są jakieś szokująco wysokie. Po drugie, nie wiemy, na jakiej podstawie oni zostali zawróceni. W trybie readmisji, a może odmowy wjazdu? Nikt tego nie tłumaczy. Poza tym rodzi się kolejne pytanie – kim są ci ludzie? Bo to również niezwykle istotne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.