Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nie wszyscy esbecy stracą wyższą emeryturę

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Esbecy, których akta są w tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN, nie stracą przywilejów emerytalnych jak pozostali oficerowie służb specjalnych PRL.

Dlaczego? - Materiały z tego zbioru są tajne i IPN nie może ich wydać organom emerytalno-rentowym - ostrzegł prezes IPN Janusz Kurtyka.

Przywilejów emerytalnych pozbawia oficerów służb PRL i członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a także wdowy po nich ustawa, która wchodzi w życie od przyszłego roku. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, MSWiA już wysyła rodzinom informacje o tym, jak znaczące będą to obniżki.

Według prezesa IPN zakład emerytalno-rentowy MSWiA przesłał już do Instytutu wszystkie dane dotyczące osób, które pobierają uprzywilejowane świadczenia. IPN dostał do sprawdzenia listę 194 tys. nazwisk. - Naszym zadaniem było wyłuskanie z tej masy żyjących jeszcze i pobierających emerytury funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa - dodał Kurtyka. Według IPN ustawą powinno być objętych ok. 45 tys. osób. Do weryfikacji zostało jeszcze ok. 10 tys. osób.

Resort ma jednak problem z tymi esbekami, których akta znajdują w tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN. Zawiera on dokumenty funkcjonariuszy PRL "aktualne dla bezpieczeństwa państwa", do których dostęp mają wyłącznie prezes IPN i służby specjalne. To oni decydują, co znajduje się w zbiorze.

IPN ma ustawowe prawo wnioskowania o zmniejszenie tego zbioru. - I z całą pewnością zwrócimy się do odpowiednich służb ochrony państwa, żeby jak najwięcej teczek personalnych ze zbioru zastrzeżonego z niego wyjąć - oświadczył Kurtyka.

id

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.