Premier daje czas OFE. Ustawa poczeka
Jest zbyt wiele zastrzeŻeń do ustawy o otwartych funduszach emerytalnych, dlatego premier przedłużył czas jej konsultacji o dwa tygodnie
Szanse na wejście w życie nowej ustawy o otwartych funduszach emerytalnych od początku nowego roku zmalały niemal do zera. Premier Donald Tusk przedłużył wczoraj ministerstwom i partnerom społecznym czas na skonsultowanie założeń do ustawy do 19 listopada - dowiedział się "DGP". Tymczasem wyznaczony przez ministra Michała Boniego, szefa doradców premiera, termin konsultacji mijał dziś.
Premier nie podał powodu wydłużenia terminu, jednak wiadomo, że wiele środowisk ma do niej zasadnicze zastrzeżenia. Nad stanowiskiem do jej założeń wciąż pracują m.in. resorty finansów i Skarbu Państwa oraz Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych. Przeciwniczką ustawy jest także minister pracy Jolanta Fedak, która zapowiedziała, że dziś wypunktuje słabości ustawy Boniego.
Jak dowiedzieliśmy się, minister Fedak, a także część PTE (m.in. Allianz i Generali) obawiają się likwidacji zrównoważonego typu funduszy emerytalnych i obowiązku agresywnego inwestowania (dla większości członków OFE do 55. roku życia).
Teraz wszystkie OFE inwestują niemal tak samo. W zależności od koniunktury ok. 30 - 35 proc. w akcje, a ok. 60 proc. w obligacje. W wyniku zmian powstać miałby agresywny subfundusz A i obligacyjny, bezpieczniejszy subfundusz C, a obecny mieszany (zyska nazwę B) - ma być wygaszany i przestanie istnieć w 2040 r.
Kolejna sporna kwestia to akwizycja. Za jej zakazem na rynku wtórnym są niemal wszystkie PTE. Wzajemnie podkupywanie klientów kosztuje je dziś w sumie pół miliarda złotych rocznie. Ale założenia Boniego zakazują też korzystania z akwizytorów przy zapisywaniu do OFE osób dopiero zaczynających pracę. - Moim zdaniem nie zwiększy to konkurencyjności, ale ograniczy dostęp klientów do informacji - mówi nam Ewa Madej, szefowa marketingu w towarzystwie emerytalnym PKO BP Bankowy.
Podobnego zdania jest większość PTE oraz Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
Duży sprzeciw PTE budzi też kontrowersyjny zapis o ograniczeniu reklamowania się OFE. - Agencje reklamowe będą musiały m.in. dbać, by przekaz był zgodny z interesem klientów. A to oznacza, że powinny podlegać Komisji Nadzoru Finansowego - mówi jeden z ekspertów.
OFE nie chcą też, by pierwszego w życiu wyboru OFE można było dokonać za pośrednictwem ZUS. Ich zdaniem może to prowadzić do nadużyć. Największe fundusze chcą też zmian obecnych zasad losowania klientów, którzy na czas nie podjęli decyzji. Teraz z losowań są wykluczone.
Mimo tych wszystkich zastrzeżeń zdaniem większości ekspertów zmiany idą w dobrym kierunku. Po wprowadzeniu agresywnych form inwestowania emerytury mają być wyższe o 11 - 25 proc. Spadną też prowizje pobierane od klientów. Wątpliwości budzą natomiast nowe opłaty, jakie wprowadzą powszechne towarzystwa emerytalne (PTE). Dzięki nim ich zyski będą większe.
Aleksandra Kurowska
aleksandra.kurowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu