Dziennik Gazeta Prawana logo

Walczymy z biurokracją, ale tak żeby nie wygrać

29 czerwca 2018

Rząd miał odważnie uelastyczniać przepisy ważne dla swobody gospodarki i przedsiębiorczości. Miał, ale zatrzymał się w pół drogi.

Zanim projekt ustawy o ograniczaniu barier dla przedsiębiorców i obywateli trafił pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, wykreślono z niego wiele ważnych dla przedsiębiorców przepisów.

Ta ustawa miała być lekarstwem na biurokrację i skrępowaną przepisami działalność gospodarczą. W trakcie prac została jednak mocno okrojona.

Nie będzie możliwości rozkładania na raty zaległości pracodawców w opłacaniu składek na ZUS. Takim rozwiązaniom sprzeciwiali się m.in. związkowcy z "Solidarności". Obawiali się, że wskutek poluzowania tego obowiązku składki za pracowników w ogóle nie będą opłacane. Protestowali też przeciwko liberalizacji przepisów o ochronie praw lokatorów.

Zmiany miały dać właścicielom lokali większe prawo do podwyżek czynszów i umożliwić wypowiedzenie najmu bez podawania przyczyny z rocznym wyprzedzeniem. Ale tych rozwiązań nie będzie.

Pierwotny projekt przewidywał zniesienie licencji na obrót nieruchomościami. Ale na skutek lobbingu środowiska zdecydowano, że zamiast licencji będą certyfikaty, ale nieobowiązkowe. Zniknął z projektu przepis upraszczający zakładanie nowych firm. Chodziło o to, by przedsiębiorcy sami dla siebie mogli pobierać REGON ze strony GUS. Chodziło o to, by GUS nie był kolejnym okienkiem na drodze do założenia działalności gospodarczej.

Na szczęście w projekcie została najważniejsza zmiana, która ma pokazać nowe podejście urzędu do obywateli. Zamiast zaświadczeń wystawianych przez urzędy mają być oświadczenia. - Wreszcie koniec z papierologią, bieganiem od urzędu do urzędu po to, by stwierdzić oczywiste fakty - cieszy się Piotr Rogowiecki z Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej.

Przepis będzie dotyczyć nie tylko przedsiębiorców, ale wszystkich obywateli. Już nie trzeba będzie przedstawiać urzędowych zaświadczeń zawierających dane, które każdy urzędnik może bez kłopotu sam sprawdzić - choćby takich jak data urodzenia czy stan cywilny. Te dane są powiązane z systemem PESEL i urzędnik ma do nich dostęp drogą elektroniczną, dziś trzeba mu dostarczać dane na papierze ze stemplem i znaczkiem skarbowym.

W projekcie ustawy pozostała też możliwość przekształcenia spółdzielni pracy w spółkę prawa handlowego czy zniesienie opłat skarbowych i zmniejszenie opłat sądowych od rejestracji firmy w KRS o połowę. Będą też przepisy zmniejszające liczbę wymaganych zezwoleń, likwidujące niektóre utrudnienia, jak na przykład obowiązek urządzenia oddzielnego stoiska z alkoholem.

Nad tym projektem rząd pracuje już trzeci rok. Jego główny autor Adam Szejnfeld od miesięcy nie jest już wiceministrem gospodarki. Kibicuje swojemu następcy, by ten miał więcej szczęścia w doprowadzeniu prac do szczęśliwego finału.

W czwartek projekt ma stanąć na komitecie stałym. Ale by przeszedł całą ścieżkę legislacyjną, trzeba będzie pokonać obiekcje urzędników z dwunastu resortów. Mimo wielu konsultacji one nadal istnieją i mogą dalej blokować plany rządu.

Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.