Posłowie jawnie drwią ze swojego elektoratu
Podczas czteroletniej kadencji Sejmu na obsługę biur poselskich wydajemy ponad 240 mln zł. Często są to pieniądze wyrzucone w błoto.
Stowarzyszenie Pro Collegio przeprowadziło monitoring 460 biur poselskich - maksymalna liczba punktów, którą mogło otrzymać biuro, wynosiła 40. A średni wynik to zaledwie 13,5 punktu. Dziewięć biur poselskich nie otrzymało w rankingu ani jednego punktu, oznacza to, że są praktycznie niedostępne dla obywateli. Są to biura: m.in. wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego z PO czy Ryszarda Zbrzyznego z SLD. Stowarzyszenie próbowało w różny sposób skontaktować się z biurami: wysyłając do każdego z nich e-maile, prosząc o poradę prawną czy informację na temat stanu prac legislacyjnych nad wybranymi ustawami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.