Komercją w turystę
Moda na komercjalizację zapukała do granic parków narodowych. Cieszą się z tego ich dyrektorzy, obawy mają ekolodzy. A zapłaci za to i tak zwykły Kowalski.
Rząd chce dać parkom narodowym większą swobodę finansową. Od przyszłego roku będą one mogły zarabiać na własnej działalności. To, co wypracują, nie trafi do wspólnej kasy państwowej, a zasili ich konta. Ekolodzy martwią się więc, czy zarabianie pieniędzy nie stanie się głównym zadaniem parków narodowych, a ochrona przyrody zejdzie na dalszy plan. Takich obaw nie mają za to dyrektorzy parków, którzy z nieskrywanym optymizmem przyjęli rządowe plany. Obawiają się jedynie, że z czasem komercjalizacja pójdzie zbyt daleko i rząd zlikwiduje im dotacje państwowe. A jest o co walczyć, bo w zeszłym roku parki otrzymały łącznie prawie 90 mln zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.