Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Worki z piaskiem zamiast nowej ustawy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

POMOC DLA POWODZIAN to wciąż kwestia improwizacji, nie reguł prawnych

Sprawa powracającej powodzi jest w Polsce niczym filmowy Dzień Świstaka. Znów strażacy układają na wałach worki z piaskiem, a tzw. dużej ustawy, która miała zawierać pakiet rozwiązań przeciwpowodziowych, jak nie było, tak nie ma. Jeśli dojdzie do powodzi na dużą skalę, konieczna będzie kolejna improwizacja i przepychane przez Sejm specustawy. Kolejne nierozwiązane kwestie to brak powszechnych ubezpieczeń klęskowych i zakazu budowy na terenach zalewowych.

Po powodzi w ubiegłym roku zapadła decyzja, by przygotować ustawę z pakietem rozwiązań, z których można by korzystać, by nieść pomoc ofiarom klęsk żywiołowych. Prace nad nią zaczęły się na jesieni i szybko stanęły. Z informacji "DGP" wynika, że ostatnie spotkanie w tej sprawie przedstawicieli ministerstw i Rządowego Centrum Legislacyjnego odbyło się jesienią. Resorty miały ocenić, jakie rozwiązania są potrzebne. Np. infrastruktury miał przygotować wątki dotyczące działania nadzoru budowlanego na zalanych terenach i pomocy w odbudowie, gospodarki rozdział dotyczący pomocy dla przedsiębiorców, a pracy - zasady doraźnej pomocy dla powodzian.

Duża ustawa przeciwpowodziowa miała być elementem jesiennej ofensywy legislacyjnej rządu. Dotąd nie sporządzono nawet założeń do niej.

MSWiA szykuje nowelizację ustawy o zarządzaniu kryzysowym, ale jej założenia mają być gotowe dopiero za dwa miesiące. Prowadzi też wspólnie z ubezpieczycielami prace nad polisami katastroficznymi. Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, tłumaczy, że obecnie przygotowywane są mapy zalewowe i osuwiskowe niezbędne do oceny ryzyka i wyceny składki.

Barierą dla wprowadzenia polis katastroficznych może się okazać brak decyzji politycznych. System taki powinien być bowiem obowiązkowy.

Wszyscy eksperci podkreślają jedno: kluczem do rozwiązania systemowego jest stworzenie regulacji uniemożliwiających osiedlanie się na terenach zalewowych. - Bez tego coraz częściej będzie dochodzić do tragedii - mówi Tarczyński.

Tam, gdzie tereny są regularnie zalewane, coraz trudniej kupić polisę. Bo ubezpieczyć się można od ryzyka, ale od pewności zalania - już nie.

Zeszłoroczna powódź z gwałtownymi ulewami zmusiła ubezpieczycieli do wypłaty 1,1 mld zł z polis, ale firmy szacują, że wypłacą jeszcze kolejne 500 mln zł. Dlatego są coraz ostrożniejsze.

Ostatnio pięciu kolejnych ubezpieczycieli odmówiło sprzedaży polisy Ośrodkowi Sportu i Rekreacji w Bieruniu Nowym - w ub. roku po zalaniu dostał 1 mln zł odszkodowania.

Na terenach zalanych w ub. roku nie tylko znikają zniżki za bezszkodowość, ale też ceny polis rosną, nawet o kilkaset procent. Ubezpieczyciele zastrzegają, że dla każdej nieruchomości ryzyko oceniają indywidualnie i nie mają czarnej listy.

- Zdarzały się odmowy sprzedaży polisy, ale dotyczyło to miejscowości dotkniętych ostatnią powodzią w sposób znaczący - mówi Bohdan Białorucki z Avivy. A przedstawiciele Warty dodają, że w skrajnych przypadkach, gdzie do szkód dochodzi regularnie, po prostu trudno zaproponować składkę w wysokości akceptowanej przez klienta.

@RY1@i02/2011/012/i02.2011.012.000.004a.001.jpg@RY2@

Odszkodowania za klęski żywiołowe

Łatwiejsza budowa wałów

Ustawa z 8 lipca 2010 r. o szczególnych zasadach przygotowania do realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych (Dz.U. nr 143, poz. 963), ułatwia inwestycje związane z budowlami przeciwpowodziowymi: wałami i zbiornikami retencyjnymi. Przewiduje uproszczone procedury wywłaszczania nieruchomości pod ich budowę. Regionalny zarząd gospodarki wodnej bądź samorząd występuje z wnioskiem o pozwolenie na inwestycję związaną np. z wałami przeciwpowodziowymi do wojewody. Ten uruchamia szybką procedurę, której skutkiem jest przejęcie przez Skarb Państwa lub samorząd gruntów pod inwestycję. Właścicielowi przysługuje odszkodowanie.

Doraźna pomoc

Mieszkańcy terenów dotkniętych powodziami mogą niekiedy liczyć na uproszczone procedury administracyjne przy remontach lub odbudowie domów. Teraz za każdym razem premier musi zmienić rozporządzenie w sprawie gmin i miejscowości, w których stosuje się szczególne zasady odbudowy. Zmiana polega na modyfikacji wykazu gmin, w których można zastosować uproszczone procedury po konkretnym zdarzeniu. Jeżeli zalana przez powódź gmina znajdzie się w takim wykazie, zastosowanie mają przepisy z 11 sierpnia 2001 r. o szczególnych zasadach odbudowy, remontów i rozbiórek obiektów budowlanych zniszczonych lub uszkodzonych w wyniku działania żywiołu. Pozwalają m.in. przeprowadzać prace remontowe bez zgłaszenia w przypadku budynków jednorodzinnych.

Łukasz Kuligowski

Grzegorz Osiecki

Aleksandra Kurowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.