Przedsiębiorcy wychodzą na ulice
Politycy dobierają się do Twojej przyszłej emerytury. Broń swoich pieniędzy! - wzywają z plakatów zarządcy OFE i zrzeszająca przedsiębiorców organizacja BCC. To pierwsza na tak wielką skalę akcja protestacyjna biznesu w Polsce. W ich działaniu widać już desperację. Podobnie rzecz się ma w sprawie trasy ekspresowej numer 17, którą rząd chce skasować w ramach cięć budżetowych. "Nie odcinaj Lubelszczyzny od Warszawy" - widnieje na żółtych billboardach na ulicach stolicy. Dziś będzie pikieta przed siedzibą premiera.
Trudno nie uznać racji protestujących. Rząd poszedł na łatwiznę, przenosząc środki z OFE na konto w ZUS, co pozwoli na korzystniejsze liczenie długu publicznego i uniknięcie cięć w rozdmuchanych wydatkach. Rząd myślał, że będzie bezboleśnie, a tu taka niespodzianka. Co prawda, nie idzie tak daleko jak węgierski premier Victor Orban, który de facto znacjonalizował OFE, ale i tak łamie umowę, jaką państwo zawarło z obywatelami 11 lat temu, gdy wprowadzało reformę emerytalną.
Pójściem na łatwiznę jest też cięcie wydatków na drogi, choć w tym samym czasie rząd utrzymuje liczne absurdalne ulgi i bizantyjską administrację.
Dobrze, że przynajmniej nie dochodzi u nas do takich protestów jak w Kijowie, gdzie 10 tys. przedsiębiorców, sprzeciwiając się wprowadzeniu nowego kodeksu podatkowego, koczowało na placu w miasteczku namiotowym.
@RY1@i02/2011/007/i02.2011.007.000.002e.001.jpg@RY2@
Paweł Rożyński
Paweł Rożyński
pawel.rozynski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu