Mnóstwo podejrzanych, mało wyroków i wiele pytań
Nadal nie wiadomo, czy i kto był źródłem przecieku, dzięki któremu Andrzej Lepper uniknął prowokacji CBA
Dziwne przecieki to motyw przewodni kilku krajowych afer korupcyjnych, ale palma pierwszeństwa należy z pewnością do afery gruntowej. Sprawa zaczęła się niemal równo sześć lat temu, w lipcu 2007 r., niespodziewaną dymisją szefa Samoobrony Andrzeja Leppera ze stanowiska wicepremiera i szefa resortu rolnictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. - Jest wystarczająco dużo przesłanek, by sądzić, że Andrzej Lepper jest w kręgu podejrzanych. Chodzi o wielomilionową łapówkę - tłumaczył premier nie tylko obywatelom, lecz także zdumionym kolegom z własnej partii, którzy sądzili, że po aferach z taśmami Beger i seksem za pracę koalicja wypłynęła na spokojniejsze wody.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.