III RP prowizoryczna
W Modlinie jest lotnisko, ale nie ma na nim samolotów. Tunel na Wisłostradzie mamy, tyle że pod wodą. Stadion Narodowy wybudowaliśmy piękny, szkoda tylko, że nikt na nim nie gra. OFE są, emerytur nie będzie. Końca rewolucji śmieciowej nie widać, e-zdrowia nikt uzdrowić nie potrafi, a egzaminy na prawo jazdy są trudniejsze niż te na wydziale samochodów Politechniki Warszawskiej. Nic w tym kraju nie działa i nie wygląda tak, jak powinno, jak nam obiecywano i jak byśmy sobie tego życzyli. W obliczu tego hasło Platformy "Polska w budowie" aż prosi się o urealnienie - bardziej pasowałoby "Polska w prowizorce". Bo przecież nawet budżet na ten rok okazał się prowizoryczny - niespodziewanie, niczym w nawierzchni modlińskiego lotniska, pojawiły się w nim dziury, które trzeba szybko łatać. Prowizorycznie, rzecz jasna. Tak jak łata się polskie drogi - łopata asfaltu i udeptać nogami. Czynność powtarzać po każdej zimie przez najbliższe dwadzieścia lat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.