Pełnomocnik rządu powinien być ustanawiany wyjątkowo
W administracji rządowej powołuje się wielu pełnomocników, którzy często są sekretarzami stanu. Czy są oni niezbędni do prawidłowego funkcjonowania Rady Ministrów?
@RY1@i02/2014/224/i02.2014.224.18300070d.802.jpg@RY2@
Bogumił Szmulik radca prawny Kancelaria Radców Prawnych Szmulik i Wspólnicy Sp.k.
W administracji rządowej można zauważyć nadmierną koncentrację personalną na eksponowanych stanowiskach kierowniczych. Przykładem jest Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, gdzie mamy - co się nie zdarzyło w ciągu 25 lat III RP - aż siedmiu sekretarzy stanu i tylko jednego podsekretarza oraz quasi - podsekretarza, jakim jest szef służby cywilnej. Gdybyśmy w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego mieli jednego marszałka, siedmiu generałów i jednego czy dwóch pułkowników, to zapewne wojny byśmy nie wygrali. Tak samo przedstawia się sytuacja w administracji publicznej, bo część z sekretarzy stanu to różni pełnomocnicy.
Ustawa z 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 392) w art. 10 umożliwia powołanie pełnomocnika rządu do określonych spraw, ale tylko wtedy, gdy ich realizacja jest na tyle istotna, że nie można jej powierzyć członkom rządu. Pełnomocnikiem może być także podsekretarz stanu czy wojewoda. Ustawa milczy o możliwości ustanawiania pełnomocnika premiera. Należy pamiętać, że działanie każdego pełnomocnika to dodatkowe koszty z budżetu państwa, których wysokość określa każdorazowo rozporządzenie premiera. Ich skala sięga kilkunastu milionów złotych.
Najbardziej znanym w III RP pełnomocnikiem był prof. Michał Kulesza, który odpowiadał za reformy ustrojowe i nowy podział terytorialny kraju za rządu Jerzego Buzka. Efekty jego działalności są widoczne nawet po kilkunastu latach. Skutki kilkuletniej pracy pełnomocnika premiera ds. wspierania dialogu międzynarodowego czy pełnomocnika w Ministerstwie Środowiska wymagają publicznej debaty. Zastanawia też praktyka powierzania rzecznikowi rządu, a także byłym rzecznikom, jak ma to miejsce obecnie, rangi ministra - sekretarza stanu w KPRM. To znak czasu, że rzecznik prasowy, który nie odpowiada za realizację merytorycznych zadań, a jedynie za politykę informacyjną, w hierarchii urzędniczych stanowisk rządowych zajmuje tak eksponowane miejsce.
AR
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.