Jedni wybierają, inni zarabiają
Przeprowadzenie głosowania to nie tylko ogromny wysiłek organizacyjny i związane z tym wydatki. Dla niektórych to szansa na zrobienie wyniku finansowego. Drukarnie, sondażownie, agencje reklamowe mają żniwa
Globalnie największymi beneficjentami tegorocznych wyborów są członkowie komisji wyborczych. Ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, że jest poważny problem ze skompletowaniem składów. Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) doszła do wniosku, że to przez zbyt niskie wynagrodzenia, dlatego tym razem obiecała podwyżkę - ze 165 zł do 380 zł dla przewodniczącego komisji obwodowej, ze 150 zł do 330 zł dla jego zastępcy oraz ze 135 zł do 300 zł dla każdego członka. To główny powód tego, że tegoroczne wybory będą najdroższe w historii (a ponaddwukrotnie droższe od tych sprzed czterech lat). Diety dla członków komisji mogą pochłonąć nawet 40 proc. z 290 mln zł stanowiących szacowany koszt tegorocznego głosowania.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.