Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Wyborcza podwyżka dla budżetówki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wyższe pensje dla 200 tys. urzędników? Rząd opracowuje taki wariant. Akurat na czas głosowań

Odmrożenie płac w sferze publicznej w przyszłym roku to jeden z rozważanych pomysłów - mówi DGP członek rządu. Koalicja chciałaby wykonać taki gest pod adresem pracowników budżetówki, zwłaszcza że ich pensje nie rosną od 2008 r. Hamuje je wciąż trudna sytuacja finansowa państwa. Nasz rozmówca zastrzega, że nawet gdyby odmrożenie wynagrodzeń szybko weszło w życie, to nie musi oznaczać automatycznych podwyżek dla wszystkich zatrudnianych w administracji centralnej.

- Od dłuższego czasu w gronie koalicji trwają dyskusje, że trzeba zwiększyć płace, bo najlepsi urzędnicy uciekają na prywatne posady - podkreśla inny z członków rządu.

To pomysł na rękę zarówno PSL, jak i PO. Tym bardziej że i tak pojawi się silna presja na rząd, by podwyżki były.

- Jest kilka branż, gdzie od 7-8 lat pensje stoją w miejscu. Dlatego wspólnie z trzema centralami występowaliśmy już w tej sprawie - zapewnia szef OPZZ Jan Guz. Związkowcy chcą ponowić nacisk we wrześniu. Wtedy rząd zajmie się projektem budżetu na 2015 rok.

Odmrożenie płac w budżetówce przed wyborami na pewno przyniosłoby efekt polityczny. Taka zmiana bez wątpienia dałaby koalicji wyborcze punkty. Na razie nie wiadomo, jak długo wypłacano by wyższe pensje.

Jednak zgoda na masowe podwyżki dla urzędników musi kosztować. Zwiększyłaby przyszłoroczne wydatki państwa o ponad 3 mld zł. Dodatkowo Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu, a zamrożenie funduszu płac jest jednym z działań obiecanych Brukseli. Rezygnacja z tej metody, niezrekompensowana oszczędnościami lub większymi wpływami, mogłaby nas narazić na kary ze strony UE.

Będą większe ulgi prorodzinne

Donald Tusk zapowie dziś w Sejmie nowe rozwiązania podatkowe. Zmiany mają odczuć przede wszystkim najbiedniejsi, którzy do tej pory nie mogli w pełni korzystać z ulg. Na modyfikację obecnego systemu nalegał prezydent Komorowski. Z naszych informacji wynika, że rząd brał pod uwagę m.in. dopłaty dla rodzin, które nie mogły korzystać z przywilejów w pełnej wysokości.

Marek Chądzyński

Grzegorz Osiecki

dgp@infor.pl

A2-3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.