Logika wykluczenia
Przeglądając krzykliwe nagłówki czasopism, dojść można do wniosku, że ich autorzy żyją w skrajnie różnych światach: według jednych rząd ograniczany jest przeróżnymi więzami, według drugich jego władza jest nieograniczona. W zależności od optyki rząd albo nie może realizować swobodnie woli ludu, albo przeprowadza zamach na demokrację. Wielkie słowa (naród, demokracja) i wielkie kwantyfikatory (wszyscy, każdy) dominują w publicznym dyskursie od dawna. Szczególne upodobanie w ich używaniu znajduje ta strona sporu politycznego, która akurat jest w opozycji. Wskazuje to, moim zdaniem, na jedną z większych słabości polskiego ustroju politycznego, a mianowicie na brak zrozumienia dla bycia opozycją i jej roli poza ogólną postawą bycia przeciw.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.