Plemię Polan
Ze słowem "wspólnota" na ustach budzi się i zasypia większość polityków. Żaden nie zdaje sobie sprawy, że wspólnota przekreśla demokrację. Świadomość plemienna, jeśli była, to za czasów Mieszka I
Lubimy wielkie słowa. Także wtedy, gdy niewiele znaczą, gdy tylko zaklinają rzeczywistość. -Dzisiaj przed Polską stają dwa główne wyzwania. Wyzwanie pierwsze to jest odnowa i konsolidacja wspólnoty narodowej. Wyzwanie drugie to jest skok cywilizacyjny - mówił kilkanaście dni temu w Sejmie zaraz po exposé premier Beaty Szydło prezes PiS Jarosław Kaczyński. O ile to drugie wyzwanie zinterpretować łatwiej, np. liczbą kilometrów dróg, żłobków, przedszkoli, długością kolejek do lekarzy czy wysokością średniej pensji i emerytury, o tyle to pierwsze nastręcza już nie lada problemów. Bo czymże tak bardzo mitologizowana przez polityków "wspólnota" jest? Oprócz tego, że pojęciem kluczem do polskich serc?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.