Obywatelu, już nie musisz
Przez ostatnie 25 lat musieliśmy dbać sami o siebie. PiS wygrał, bo obiecał, że teraz zaopiekuje się nami państwo
Każdy jest kowalem własnego losu - to powiedzenie doskonale opisuje relacje między państwem a obywatelem w ciągu ostatnich 25 lat. Po 1989 r. ono oraz jego urzędnicy mieli w końcu nie krępować naszych inicjatyw i nie wtrącać się do naszego życia. Wszystko po to, byśmy mogli robić kariery i zbijać majątki, bo sukces był w zasięgu naszych rąk. Zachęceni taką wizją ochoczo przystaliśmy na zasadę, że teraz możemy liczyć tylko na siebie, że los innych nas nie interesuje. Że skoro im się nie udało, to ich wina - a państwo nie powinno im pomagać. Bo ono jest od dawania wędek, nie ryb. Wygrana PiS zapowiada ogromną zmianę. Jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego zrealizuje swoje pomysły, inne powiedzenie będzie opisywać nasz kraj: zarzuć wędkę, a jak nic nie złowisz, państwo i tak da ci rybę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.