Służba zdrowia? W kampanii celowo jest pomijana
W ochronie zdrowia funkcjonuje pojęcie hazardu moralnego. Określa się nim w skrócie zjawisko nadmiernego korzystania ze świadczeń zdrowotnych przez pacjentów, u których nie ma ku temu wskazań medycznych, tylko dlatego że bezpośrednio nie płacą za nie. Tyle że z punktu widzenia "naszych" chorych zachowanie to wydaje się całkiem racjonalne. No bo skoro wszyscy jesteśmy ubezpieczeni, to dlaczego nie korzystać z przywileju częstych wizyt u lekarza rodzinnego, wykonywania na potęgę tych samych drobnych badań laboratoryjnych czy zbędnych konsultacji specjalistycznych. Zapewne taki sam mechanizm zadziałałby, gdybyśmy wszyscy musieli płacić powszechną daninę na usługi kaletnicze. Skoro płacę, to oddaję torebki do naprawy, mimo że wcale zniszczone nie są.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.