Pan Kadrowy z brudnej sieci
PiS przeżywa najpoważniejsze przesilenie od momentu przejęcia władzy. Usunięto ministra skarbu, który przesadził z desantem swoich ludzi do spółek Skarbu Państwa. Nie ma Jackiewicza. Syndrom Misiewicza pozostał
Niecały tydzień temu prezes Jarosław Kaczyński mówił o konieczności przecinania układów, które zagrażają "dobrej zmianie". W środę szefowa rządu w wywiadzie dla TVN24 przekonywała, że trzeba "determinacji, by nie pozwolić, by majątek Skarbu Państwa stał się łatwym kąskiem dla tych, którzy chcą robić na nim interesy". Dodawała, że pozostawia panu ministrowi skarbu Dawidowi Jackiewiczowi ocenę tego, w jaki sposób "on będzie chciał odpowiedzieć na temat tego, jaka jest sytuacja w spółkach". Minister chyba nie zdążył odpowiedzieć. Wczoraj został odwołany ze stanowiska. PiS pozbył się człowieka, który odpowiada za skok na spółki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.