Bez greckich wzorców, proszę
Najsławniejszy ateński polityk, Perykles, nazwał obywateli niezaangażowanych w sprawy publiczne "bezużytecznymi". Jeszcze nie tak dawno stałym motywem debat i dyskursów nad Wisłą było pomstowanie na niski udział Polaków w życiu politycznym. Narzekano, narzekano, aż mamy w Polsce i ONR, i KOD, i "marsze miliona", i marsze niepodległości, i gorąc polityczny, aż miło (?). Jeszcze nie tak dawno Lech Wałęsa wypowiedział się w sprawie przymusowego udziału w wyborach (jak w Belgii). Dzisiaj chyba nie podtrzymałby tego pomysłu - szansa, że nigdy do tej pory niegłosujący oddaliby głos akurat na Platformę Obywatelską, jest niewielka! Nic to. Sławny prawodawca ateński Solon wprowadził grzywnę za uchylanie się przez obywatel nawet od... udziału w wojnie domowej! Rozumowanie, które doprowadziło Solona do takiego wniosku, trzeba bowiem uznać za zupełnie logiczne. Ateńczyk mieszkał nie tyle w państwie, ile we wspólnocie - polis. Były to wspólnoty bardzo małe, niejednokrotnie liczyły parę tysięcy mieszkańców, w tym raptem kilkuset obywateli (czytaj: dorosłych mężczyzn). Polis nie miała stałej armii, stałych podatków ani nawet CBA. Zaangażowanie obywatela w życie wspólnoty było zatem warunkiem utrzymania się przy życiu greckich państewek. Nie chcesz się bić? Jesteś zgniłkiem... Kto kocha, ten bije.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.