Dziennik Gazeta Prawana logo

Iustitia: minister Jaki minął się z prawdą

30 czerwca 2018

Żaden z sądów nie kupował - jak to twierdził wiceminister sprawiedliwości - pisma "Kot i Pies". Takie pismo nawet nie istnieje

Całe zamieszanie wokół zakupów prasy przez sądy rozpoczęło się po tym, jak w połowie stycznia Patryk Jaki, sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości, stwierdził w jednym z programów telewizyjnych, że: "sędziowie kupowali za publiczne pieniądze »Bravo Sport«, świerszczyki, »Kot i Pies«". To wywołało reakcję Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", które poprosiło o wskazanie, które konkretnie sądy w Polsce zamawiały te tytuły.

Na początku ministerstwo odpowiedziało wymijająco. Nie odniosło się bowiem do tych konkretnych czasopism, a także nie wskazało, które jednostki kupowały periodyki o charakterze rozrywkowym. Resort poinformował jedynie, że były to sądy z apelacji białostockiej, gdańskiej, katowickiej, krakowskiej, lubelskiej, łódzkiej, poznańskiej, rzeszowskiej, szczecińskiej, warszawskiej, wrocławskiej - więc de facto z całej Polski. Przy okazji MS przyznał, że istnieje wykaz zamawianej prasy. Stowarzyszenie uznając, że odpowiedzi resortu są niesatysfakcjonujące, zwróciło się o udostępnienie tej listy. Po analizie pełnego i szczegółowego wykazu prasy zamawianej przez wszystkie 373 sądy powszechne w 2015 r. okazało się, że na liście nie było jednego z czasopism, jakie wskazywał Patryk Jaki.

- Twierdzenie pana wiceministra Patryka Jakiego o kupowaniu pisma "Kot i Pies" było nieprawdą, żaden sąd takiego pisma (ani podobnego) nie zamawiał, przy czym nie udało nam się w ogóle w wykazie polskiej prasy takiego pisma znaleźć, podobnie jak pisma o podobnym tytule. Pozostaje nam stwierdzić, że takie pismo nie istnieje - zauważa Barbara Zawisza, rzecznik prasowy SSP "Iustitia".

W wykazie znalazły się za to następujące tytuły: "Wiedza i Życie" "Auto Świat" "Bravo Sport", "National Geographic Polska", "Piłka nożna", pisma młodzieżowe: "Victor gimnazjalista", "Victor Junior" "Cogito", a także tytuły dla dzieci: "Świerszczyk" i "Kubuś i Przyjaciele".

Iustitia informuje, że łącznie tytułów, które nie wiążą się bezpośrednio z funkcjonowaniem sądów, znalazło się w wykazie 14. W zeszłym roku jednostki z całej Polski kupiły 60 egzemplarzy tego typu czasopism. Stowarzyszenie podkreśla jednak, że takie tytuły mogą być potrzebne w specjalnych pokojach do przesłuchiwania dzieci i młodzieży. Dlatego też zdaniem "Iustitii" kupowanie takich pism, choć w niewielkich ilościach, jest jak najbardziej uzasadnione. Niestety, sędziom nie udało się potwierdzić, czy ich przypuszczenia są słuszne, gdyż - jak wyjaśnił resort - "nie prowadzono ustaleń, w jakim celu były kupowane czasopisma o charakterze rozrywkowym i wydawnictwa specjalistyczne niedotyczące branży prawniczej".

- Minister Jaki wypowiedział się o kupowaniu czasopism przez sędziów za publiczne pieniądze bez jakiejkolwiek weryfikacji tych okoliczności. Tymczasem bez ustalenia, w jakim celu czasopisma te kupiono, formułowanie kategorycznych ocen jest krzywdzące - uważa Barbara Zawisza.

Stowarzyszenie zaapelowało, aby wiceminister jako osoba publiczna w przyszłości lepiej weryfikował podawane publicznie informacje.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.