Dziennik Gazeta Prawana logo

Legislacyjne pendolino

1 lipca 2018

W czasie kampanii wyborczej Beata Szydło potrząsała niebieską teczką z rzekomo gotowymi projektami ustaw. Jednak do połowy stycznia Rada Ministrów złożyła ich w Sejmie tylko 12. Co się stało, że rząd zaniemógł?

Zmiana władzy, do jakiej dochodzi w wyniku wyborów parlamentarnych i prezydenckich, niemal zawsze odciska piętno na działalności prawodawczej organów państwa w kolejnej kadencji. Ma to miejsce nawet wtedy, gdy w wyniku wyborów przy władzy pozostaje ta sama opcja polityczna. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji nowy parlament zaczyna prace tylko nad nowymi projektami ustaw (z wyjątkiem ustawy budżetowej). Odchodzący rząd może co prawda rekomendować prowadzenie dalszych prac nad projektami zgłoszonymi w poprzedniej kadencji, ale Sejm nie musi przyjmować tej sugestii. Chyba że chodzi o unormowanie ważnych kwestii społecznych (np. reformy ubezpieczeń społecznych, jak to miało miejsce w 1998 r.). Procedowanie gotowych już projektów ustaw może być natomiast kontynuowane, gdy wybory wygrywa rządząca dotąd większość parlamentarna. Wtedy najczęściej powraca się do projektów nieuchwalonych na skutek upływu kadencji.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.