Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Wstęp - Ordynacja według PiS: walka o swoje czy z fałszerstwami

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Choć do wyborów samorządowych mamy jeszcze blisko rok, a do parlamentarnych niecałe dwa, posłowie już zafundowali nam wyborczy thriller. Wszystko za sprawą projektu posłów PiS o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych. Autorzy chcieli za jednym zamachem odebrać samorządom możliwość zmieniania granic okręgów i zlikwidować jednomandatowe, wprowadzić 400 komisarzy wyborczych, przeprowadzać głosowania w świetle kamer i za pomocą dwóch komisji, z których jedna pracowałaby w lokalu, a druga liczyła głosy. Do rady gminy zaś mógłby kandydować każdy mieszkaniec województwa, a nie tylko jej mieszkaniec. Do tego miało dojść - najbardziej chyba kontrowersyjna propozycja - ograniczenie liczby kadencji (do dwóch) dla samorządowych włodarzy. Prace posuwały się szybko i na nic zdawały się głosy krytyki, ba, nawet oskarżenia o niekonstytucyjność - zarówno ze strony opozycji, jak i PKW czy ekspertów. Tak było - do środy, kiedy okazało się, że autorzy nowelizacji nagle... sami się wycofują z najbardziej kontrowersyjnych poprawek lub przynajmniej osłabiają ich znaczenie. Bo JOW-y w gminach do 20 tys. mieszkańców mają jednak zostać, komisarzy ma być 100, a nie 400 i to nie oni mieliby ewentualnie dokonywać zmian granic okręgów (nadal robiłyby to, jak do tej pory samorządy) - taki przynajmniej był stan na zamknięcie dzisiejszego TGP. PiS nie zrezygnował wprawdzie z dwukadencyjności, zapowiada jednak wydłużenie kadencji do lat pięciu. Ale czy na pewno? Nawet wewnątrz tego ugrupowania - i mimo ukłonu w kierunku zwolenników Jarosława Gowina - są oponenci tego rozwiązania. Do projektu w trakcie obrad Sejmu zgłoszono 150 poprawek i ponownie odesłano go do komisji. Choćby dlatego trudno przesądzić, jak będzie ostatecznie. A przecież będzie jeszcze kolejne głosowanie i prace w Senacie. Niewykluczone więc, że czekają nas następne zwroty akcji. Czy z wielkiej wyborczej rewolucji zostanie tylko niewarta takiej burzy korekta?

@RY1@i02/2017/243/i02.2017.243.183000700.801.jpg@RY2@

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.