Kto płaci, ten wymaga
Sponsorować i nadzorować czy dotować i nie ingerować? Artysta chce robić sztukę za publiczne pieniądze i zachować niezależność. Instytucje kultury chcą, aby wizja artysty była podporządkowana oczekiwaniom publiczności
Dziewiątego czerwca na stronie internetowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowano oficjalną decyzję wicepremiera Piotra Glińskiego dotyczącą dotacji dla Malta Festivalu. Szef resortu w komunikacie "Teatr ma prowokować społeczeństwo do refleksji i dialogu, a nie podziałów i agresji" podtrzymał swoje stanowisko, że w tym roku poznańska impreza kulturalna odbędzie się bez ministerialnego wsparcia. Decyzja o cofnięciu dofinansowania zapadła mimo wcześniej podpisanej umowy, na mocy której ministerstwo miało przekazać na tegoroczną edycję festiwalu 300 tys. zł. Pieniądze nie zostały wypłacone, ponieważ - jak uzasadniał minister Gliński - osoba zaproszonego do Poznania kuratora Olivera Frljicia nie daje gwarancji "włączenia odbiorcy w dialog"; może natomiast skonfliktować część publiczności z teatrem, zdemoralizować odbiorców, a co gorsza, "zagrażać (...) podstawowym zasadom współżycia społecznego, których obrona w wymiarze kulturowym jest m.in. powinnością ministra kultury i dziedzictwa narodowego".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.