Bez władzy trudno o sukces
Najważniejszy warunek powodzenia gospodarczej strategii: mocna i stabilna pozycja w rządzie jej autora. Najlepiej z własnym politycznym zapleczem
Taki wniosek można wysnuć, analizując to, co działo się z kluczowymi gospodarczymi planami rządów okresu transformacji. Dobrze widać to na przykładzie Leszka Balcerowicza z rządu Tadeusza Mazowieckiego czy Jerzego Hausnera z gabinetu Leszka Millera. Balcerowicz przejął stery polityki gospodarczej w sytuacji, w której nikt inny nie chciał tego robić, i to nieznanemu szerzej ekonomiście dało mocne wsparcie ze strony ówczesnego premiera. Od początku skupił w swoim ręku pełnię gospodarczej władzy. Waldemar Kuczyński, doradca ekonomiczny premiera Mazowieckiego, wspomina, że Balcerowicz już na samym początku zażądał, że będzie urzędował w ówczesnym Urzędzie Rady Ministrów (czyli dzisiejszej kancelarii premiera) i obejmie przewodnictwo nad Komitetem Ekonomicznym RM. "Siedziba w URM i kierowanie głównym gremium koordynacji ekonomicznej, jakim był KERM, dawało mu rzeczywisty wpływ na cały gospodarczy segment rządu" - pisze Kuczyński w swoim "Wspomnieniu o skoku w rynek".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.