Państwo zawsze przodem
Wypadek drogowy Beaty Szydło to istotny powód do niepokoju nie tylko z powodu troski o stan zdrowia pani premier, ale też o kondycję naszego społeczeństwa. Pędząca na sygnale kolumna samochodów z szefową rządu zatrzymywała sąsiednie auta, korzystając z przywileju pierwszeństwa, jaki przysługuje pojazdom wiozącym najważniejsze osoby w państwie, co nie spotkało się z powszechnym zrozumieniem. Eksperci od monitoringu zawzięcie deliberują, czy sprawca wypadku rządowej limuzyny miał prawo wykonać manewr, czy jednak powinien przepuścić źle oznakowany samochód. To debata poważniejsza niż temat drogowego savoir-vivre’u. Bo dawno odkrytą prawdą jest, że nie tylko na drodze w starciu państwo - obywatele ci drudzy stoją na straconej pozycji. Polska demokracja tak już ma, że dobro drugiego sortu nie jest stawiane na pierwszym miejscu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.