Jeśli pomagać, to solidarnie
Polski rząd zabiega za granicą o dodatkowe pieniądze na pomoc humanitarną dla Ukraińców
– Jesteśmy krajem frontowym, uchodźcy trafiają głównie do nas, inni powinni nas wesprzeć, jeśli nie chcą mieć podobnego problemu u siebie – mówi osoba z rządu. Inny rozmówca z PiS przestrzega: na razie mamy kryzys uchodźczy. Ale istnieje ryzyko katastrofy humanitarnej. Na razie system przyjmowania uchodźców działa na zasadzie improwizacji, zapału wolontariuszy, darowizn ludzi i organizacji. – Pieniądze dziś nie są największym problemem, na przykładzie doświadczeń różnych organizacji pozarządowych można powiedzieć, że otrzymują oni sporo darowizn, także z zagranicy. Problemem jest to, że nikt tej pomocy na poziomie państwa nie koordynuje – mówi członek RPP, były główny ekonomista MF Ludwik Kotecki, który współpracuje z Caritasem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.