Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla rządu Polacy są zawsze biedni. Dla ekologów odwrotnie

27 listopada 2018

T a niej kupić auto bez sprawnych hamulców i działających świateł? Oczywiście, czemu nie. Do kopcącego pieca też wrzucę stary kalosz, butelkę czy najgorszy jakościowo węgiel, bo na lepszy opał przecież sobie nie mogę pozwolić. Tak – w krzywym zwierciadle – można opisać argumenty jednej ze stron ekologiczno-ekonomicznego konfliktu, którego ostatnia bitwa rozegrała się niedawno w Sejmie przy okazji prac nad ustawą regulującą kary dla kierowców jeżdżących pojazdami bez odpowiednich przeglądów technicznych.

W skrócie wszystkie te argumenty sprowadzają się do jednej myśli przewodniej: Polacy są biedni. Skoro więc ktoś kupił stare, kopcące auto za 2 tys. zł, to nie godzi się, by wymuszać na nim 5 tys. zł kary. Byłaby to bowiem sankcja za bycie biednym. Jak na ironię, argumenty te padają z ust rządzących – po trzech latach proklamowanego prosperity, uszczelniania VAT-owskiej dziury i rozbrajania gospodarczych mafii.

Pozostało 81% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.