Kto bogatemu zabroni
Z a króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa – głosiło szlacheckie przysłowie z XVIII w., gloryfikujące złote czasy rządów Augusta III. Konsumpcja nieskażona koniecznością płacenia podatków czy służenia państwu – opłacało się być wtedy obywatelem Rzeczypospolitej. Na sejmikach i w sejmie oprócz zdrady królowało zwykłe przekupstwo – szlacheckiej braci wmawiano, że pieniądze można znaleźć w historycznych długach, a zamiast profesjonalnej drogiej armii obroni nas pospolite ruszenie.
Dziś w polskiej polityce jest jeszcze więcej zgodności niż w tej XVIII-wiecznej – zarówno rządzący, jak i opozycja proponują Polakom dokładnie to samo – 500 zł na każde dziecko i dodatkową emeryturę. Potężne transfery bez żadnego kryterium dochodowego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.