Składka do durszlaka
K to z państwa ma telewizor lub chociażby radio samochodowe, a mimo to nie opłaca abonamentu radiowo-telewizyjnego? Tylko szczerze! No właśnie. Pod względem szczelności nasz system finansowania mediów publicznych przypomina durszlak. Obowiązku wynikającego z ustawy abonamentowej prawie nikt nie traktuje poważnie. Ponieważ płacić powinien ten, kto zarejestrował na Poczcie Polskiej swoje radio lub telewizor, połowa Polaków odbiorników po prostu nie zgłasza. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w 2018 r. podawała, że na 13,6 mln gospodarstw domowych w kraju rejestracji dokonało z tego niespełna 6,7 mln. Jaka część niezgłaszających naprawdę nie ma sprzętu, można tylko zgadywać. Ale trudno uwierzyć, by nie było go w co drugim domu.
Z tej połowy rodaków, która przestrzega przepisów o rejestracji, większość – 3,6 mln gospodarstw – jest ustawowo zwolniona z opłaty. Teoretycznie 3,1 mln rodzin powinno więc płacić na media. Stawki są takie same od 2016 r. i wynoszą miesięcznie 7 zł za samo radio albo 22,70 zł za telewizor lub radio i telewizor. Płaci co trzeci zobowiązany, czyli ok. 1 mln gospodarstw, a więc trochę ponad 7 proc. wszystkich gospodarstw w Polsce. Czyli prawie nikt. Co z tak jawnym lekceważeniem prawa robi państwo? Albo samo wywołuje kryzysy, albo na dziurawy system naszywa kolejne łaty. Zależy, kto rządzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.