Wirus wystawi rachunek
W czoraj mieliśmy prawie 19 tys. nowych przypadków koronawirusa. Jeśli takie tempo się utrzyma, to w przyszłym tygodniu możemy mieć już 30 tys. nowych przypadków dziennie. Choć z jednej strony wprowadzone półtora tygodnia temu obostrzenia mogą spowolnić wzrost przypadków, to trwające manifestacje mogą go przyspieszyć. Wprawdzie rząd chwali się, że obecnie mamy ponad 20 tys. łóżek covidowych (a możemy ich mieć 30 tys.), musimy pamiętać o jednym ‒ to dopiero początek. Na początku października szokowało nas 1,5 tys. przypadków zakażeń, teraz mamy ich ponad 10 razy więcej i jednocześnie przeciążoną służbę zdrowia oraz perspektywę wielomiesięcznej walki z epidemią. Wszystko wskazuje, że z obecną falą wirusa będziemy się zmagać do kwietnia czy maja. To powoduje, że wszelkie zasoby powinny zostać skoncentrowane na tej kwestii.
Trybunał, wydając orzeczenie w tak drażliwej sprawie w takim momencie, popełnił olbrzymi błąd i odpowiada za eskalację konfliktu w trakcie epidemii. To oczywista konstatacja, bez względu na to, czy ktoś trybunał w obecnym kształcie uznaje czy nie. Sędziowie powinni mieć wyczucie chwili. Skoro nie byli w stanie wydać orzeczenia przez cztery lata, to pół roku zwłoki nikogo by nie zbawiło.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.