Dziennik Gazeta Prawana logo

Stadion Narodowy droższy o 800 mln

1 lipca 2018

Warszawska arena, na której ma być rozegrany pierwszy mecz Euro 2012, będzie kosztować nie 1,2 mld, jak zakładano, ale prawie 2 mld złotych

Do pierwszego gwizdka na Euro 2012 zostało 999 dni, a impreza staje się coraz droższa. Warszawski Stadion Narodowy, na którym zostanie rozegrany mecz otwarcia, będzie kosztował prawie dwa razy więcej, niż zakładano – zamiast 1,2 miliarda blisko 2 miliardy złotych.

Nową kwotę, za którą zostanie wybudowany stadion, ogłoszono w nadzwyczaj dyskretny sposób. W ostatni czwartek dowiedzieli się o niej posłowie podczas sejmowej podkomisji zajmującej się Euro 2012. – Urzędnik z Ministerstwa Sportu nie umiał jednak konkretnie powiedzieć, dlaczego stadion będzie taki drogi. Wyślę do ministra Drzewieckiego zapytanie poselskie – zapowiada Tomasz Garbowski, poseł klubu Lewicy, który uczestniczył w posiedzeniu.

Zapytaliśmy Mirosława Drzewieckiego, dlaczego stadion będzie kosztował 800 milionów więcej. – Stadion kosztuje tyle, ile kosztuje. Suma została wyliczona na podstawie faktów – odpowiada minister. I przekonuje, że o żadnym wzroście kosztów nie ma mowy, a zmiany w wycenie zostały spowodowane niefrasobliwością jego poprzedników z PiS.

– Kwota zapisana wcześniej została wzięta z kosmosu, kiedy nie było nawet wiadomo, gdzie zbudujemy stadion i jaki będzie. Równie dobrze można było wpisać miliard albo nawet trzy – przekonuje Drzewiecki.

O nowej sumie, za którą zostanie wybudowana największa polska arena piłkarska, wspomina również projekt nowelizacji uchwały Rady Ministrów o planie inwestycji, które mają zostać zrealizowane w ramach przygotowań do Euro 2012. Dotarliśmy do tego dokumentu. W uzasadnieniu proponowanych zmian można przeczytać, że w 2006 r. minister finansów Zyta Gilowska, przeznaczając 1,2 miliarda złotych na budowę Stadionu Narodowego, nie miała pojęcia, ile budowa będzie kosztować. – Nie istniał wtedy ani projekt architektoniczny, ani wykonawczy – tłumaczy minister Drzewiecki.

Jednak z dokumentu wynika coś jeszcze – przez długi okres nie były podawane rzeczywiste koszty budowy głównej areny piłkarskich mistrzostw. Autor projektu przyznaje bowiem, że przez półtora roku „nie aktualizowano cen materiałów budowlanych, robocizny, urządzeń, a przede wszystkim zmian kursu dolara i euro”.

To pozwala opozycji postawić zarzut, że rząd od wielu miesięcy z powodów politycznych oszukuje Polaków – zwłaszcza że już na początku roku zarezerwował na tę budowę w budżecie znacznie więcej pieniędzy. – To jasne, że na samym początku nie można było wyliczyć kosztu stadionu co do 100 tysięcy. Ale nieinformowanie opinii publicznej, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z tak wielkim wzrostem wydatków, jest co najmniej dziwne – uważa Adam Hofman, przedstawiciel PiS w sejmowej komisji sportu.

Minister sportu odpiera zarzuty. – 1,9 miliarda złotych to cena, którą zapłacimy za stadion brutto. A to oznacza, że rzeczywisty koszt dla budżetu wyniesie półtora miliarda, bo reszta powróci w formie podatku – podkreśla.

Rosnąca cena budowy Stadionu Narodowego to niejedyne zmartwienie Drzewieckiego. Jak się dowiedzieliśmy, prysnęły nadzieje, że to na naszych stadionach odbędzie się większość meczów podczas mistrzostw. – Ostatnio Ukraińcy otrzymali twarde zapewnienie, że u nich gospodarzami będą 4 miasta: Kijów, Lwów, Charków oraz Donieck – mówi nam jeden z wysokich rangą pracowników Ministerstwa Sportu.

Kolejny z urzędników relacjonuje: – Na jednym z ostatnich spotkań z UEFA i Ukraińcami spytaliśmy, jak wygląda kwestia miejsc noclegowych, na które tak bardzo naciskał Michel Platini. Odpowiedź nas zaskoczyła. Usłyszeliśmy, że jest z tym świetnie, a Ukraińcy wcześniej omyłkowo zaniżyli liczbę miejsc w hotelach.

Co na to opozycja? – To nawet dobrze. Warto, żebyśmy tę imprezę zrobili po partnersku. Rozbudzanie przez Drzewieckiego nadziei, że może być inaczej, było niepotrzebne – podkreśla Hofman.

@RY1@i02/2009/179/i02.2009.179.000.002a.101.jpg@RY2@

Tomasz Butkiewicz

tomasz.butkiewicz@infor.pl

Marcin Graczyk

marcin.graczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.