Wszystko poszło zgodnie z planem
Andrzej Patalas: Partnerstwo publiczno-prywatne może pomóc wypełnić inwestycyjną lukę
W trakcie budowy największe ryzyko wiązało się z dużą ilością gruntów słabonośnych, które mogą zagrozić każdemu projektowi drogowemu, a co najmniej go opóźnić. W naszym wypadku chodziło aż o 20,5-km odcinek jednej jezdni. Uporaliśmy się jednak z tym problemem w rekordowo szybkim czasie, na sześć miesięcy przed terminem.
Mocno pracowaliśmy, ale przez kilka lat nie przynosiły one rezultatu. Miałem jednak silne wsparcie właścicieli spółki, a w szczególności Jana Kulczyka. Wierzyliśmy, że umowa zostanie podpisana. Do tego stopnia, że rada nadzorcza zgodziła się nawet na przedterminowe rozpoczęcie projektowania trasy. Dzięki temu już w dwa tygodnie po podpisaniu kontraktu ciężki sprzęt wjechał na plac budowy. Stosunkowo wcześnie rozpoczęliśmy również starania o finansowanie inwestycji.
Udział Europejskiego Banku Inwestycyjnego w finansowaniu inwestycji nakładał na nas obowiązki, których nie wymaga jeszcze polskie prawo. EBI zaangażowało się w nasz projekt na niespotykanym dotąd poziomie ponad 60 proc., udzielając kredytu na budowę autostrady do Świecka w wysokości 1 mld euro i w związku z tym postawiło swoje warunki, które obejmowały już wszystkie dyrektywy środowiskowe obowiązujące w Unii Europejskiej. W efekcie zderzyliśmy się z wymogami, które były po raz pierwszy postawione naszej spółce. I to nie tylko w kwestiach ochrony środowiska, ale i bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Unijne przepisy wprowadzają kompensację, czyli odtwarzanie strat wywołanych ingerencją w środowisko naturalne. Zwykle wykorzystuje się mnożnik dwuipółkrotny, co oznacza, że inwestor musi oddać naturze dwa i pół razy więcej, niż zabrał.
Trudno powiedzieć. Na razie nowe projekty PPP są dopiero zapowiadane i nie wiadomo, kiedy się pojawią na rynku.
To będzie zależało od właścicieli spółki. Na pewno jednak firmom mającym doświadczenie w realizacji projektów PPP łatwiej jest taki projekt przeprowadzić. Udana inwestycja pomaga choćby w rozmowach z bankami. Jednak o powodzeniu kolejnych drogowych PPP zadecydują warunki, w jakich rząd będzie je chciał przeprowadzić. Rozumiem, że dla państwa priorytetem jest dziś nieobciążanie budżetu. W kryzysie jednak podejście banków jest takie, że jakikolwiek projekt bez - jeśli nie gwarancji Skarbu Państwa, to przynajmniej systemu ochrony lub wsparcia - jest szalenie trudny do przeprowadzenia. Bez tego trudno będzie znaleźć finansowanie dla PPP. Z drugiej strony wydatki na nowe drogi z budżetu i unijnych dotacji będą spadały. Partnerstwo publiczno-prywatne może pomóc wypełnić inwestycyjną lukę.
@RY1@i02/2011/231/i02.2011.231.00000060c.802.jpg@RY2@
Puls Biznesu/Forum
Andrzej Patalas prezes Autostrady Wielkopolskiej SA
Rozmawiał Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu