A2: Polacy mówią "nie", Francuzi zaryzykują
TYLKO JEDNA z 16 firm budowlanych zgodziła się dokończyć budowę części drugiego odcinka autostrady A2 na warunkach zaproponowanych przez rząd
Wczoraj o północy uprawomocniła się decyzja rządu o odstąpieniu od umowy z chińską firmą COVEC na budowę dwóch odcinków A2 pomiędzy Strykowem a Konotopą. Dziś Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosi, czy Chińczycy się od niej odwołali. COVEC miał wybudować odcinek C o długości 20 km za 534,5 mln zł oraz odcinek A o długości 29,2 km za 754,5 mln zł.
GDDKiA pracuje nad trybem, w jakim wybrane zostaną firmy, które ukończą rozgrzebaną inwestycję. Dla rządu wciąż priorytetem pozostaje oddanie trasy na Euro 2012. Premier zapewnia, że "w tym celu procedury są skracane do absolutnego minimum". - Jesteśmy w stałej relacji także z Urzędem Zamówień Publicznych, aby nie popełnić żadnego błędu - mówił wczoraj w Gdańsku Donald Tusk. Po raz kolejny obiecał, że prace na A2 zostaną wznowione w lipcu.
Zdaniem szefów firm budowlanych do podpisania umowy faktycznie może dojść już w ciągu dwóch, trzech tygodni. - Tyle czasu wystarczy na ukończenie procedury negocjacji, ale pod warunkiem że kontrahent będzie bardzo uległy - mówi nam jeden z szefów polskiej spółki budowlanej zaangażowanej w budowę dróg.
Na to jednak nie ma większych szans, bo z naszych informacji wynika, że na wszystkie postawione przez rząd warunki zgodziła się zaledwie jedna firma: spółka Eurovia, powiązana z francuskim koncernem Vinci. I to tylko w przypadku odcinka A, bo jeżeli chodzi o odcinek C, to tutaj żadna z 16 spółek nie wyraziła stuprocentowej gotowości do działania.
"DGP" dotarł do formularza rozesłanego do branży. Dokument nosi nazwę "Kwalifikacja do konsultacji technicznych" i już w pierwszych zdaniach GDDKiA zastrzega, że tylko pozytywna odpowiedź na wszystkie pytania daje możliwość udziału w kolejnym etapie negocjacji. Największe kontrowersje wśród szefów spółek budowlanych wzbudził warunek, że wykonawca godzi się na objęcie gwarancjami robót wykonanych przez Chińczyków oraz przejmuje projekty budowlane i wykonawcze COVEC.
- Odpowiedzieliśmy na zaproszenie, ale dalsze rozmowy mogą być prowadzone tylko przy częściowo zmienionych warunkach - mówi "DGP" Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu. - GDDKiA na podjęcie decyzji dała zaledwie kilka dni. To za mało. Przecież od jakości wykonanych już prac i dokładności projektu zależą koszty ukończenia inwestycji - mówi "DGP" inny prezes dużej firmy budowlanej.
Eurovii to nie przeszkadzało. Francuzi zadeklarowali, że jeżeli zostaną wybrani, to do końca listopada dokończą betonowanie mostów i wiaduktów oraz ułożą na całej długości pierwszą z trzech asfaltowych warstw autostrady. To pierwszy z czterech kamieni milowych wymaganych przez GDDKiA. Ich niezrealizowanie grozi wykonawcy karami finansowymi.
Rząd musi jednak pamiętać, że rezygnacja z przetargu na rzecz negocjacji lub oddania kontraktu z wolnej ręki może być bardzo kosztowna. Zdaniem Marty Grzebalskiej, prawnika z Grupy Doradczej Sienna, Komisja Europejska może zażądać od Polski uzasadnienia dla takiej decyzji. Jeśli uzna, że Polska złamała prawo, to może nawet skierować sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. A ten może nałożyć karę. Odszkodowania będą mogły się domagać także firmy, które nie otrzymały kontraktu.
Najbardziej prawdopodobne jest, że nowy wykonawca autostrady A2 zostanie wyłoniony w trybie zamówienia z wolnej ręki. Taką furtkę dają inwestorowi przepisy o zamówieniach publicznych, które pozwalają wybrać kontrahenta bez otwartej procedury konkursowej, gdy "ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów udzielenia zamówienia". Zwykły przetarg trwałby zbyt długo. W 2010 r. przeciętny czas dużego postępowania wynosił 100 dni. Natomiast przy zamówieniu z wolnej ręki negocjacje prowadzi się tylko z jednym dowolnie wybranym wykonawcą. Pozostali konkurenci mogą kwestionować zastosowanie tego trybu, wnosząc odwołania w ciągu 15 dni od ukazania się ogłoszenia o udzieleniu zamówienia.
Ewa Ivanova
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu