Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nord Stream rośnie i blokuje

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Zakończyło się układanie na dnie Bałtyku liczącej 1224 km pierwszej nitki Gazociągu Północnego - poinformował wczoraj zarząd spółki Nord Stream AG. Rosyjsko-niemiecko-holenderska firma planuje już połączenie zbudowanych odcinków i rozpoczęcie testów ciśnieniowych.

Dla Polski problemem jest głębokość, na jakiej leży rura. Przecina prowadzący do Świnoujścia tor wody na głębokości 17,5 m, więc nie będą mogły płynąć tamtędy statki o zanurzeniu większym niż 13,5 m. Nie blokuje możliwości wpływania gazowców przewożących gaz skroplony do budowanego terminalu LNG, bo ich zanurzenie jest mniejsze, ale uniemożliwi rozbudowę portów w Świnoujściu i Szczecinie, które miały w przyszłości przyjmować duże jednostki o zanurzeniu ponad 15 m. Rozbudowa portów w ciągu najbliższych pięciu ma pochłonąć 700 mln zł. Pieniądze te zostaną jednak wyrzucone w błoto, jeśli strona niemiecka nie udostępni nam innego toru wodnego spełniającego te parametry. O interwencję w tej sprawie premiera Donalda Tuska w styczniu prosili prezydenci Szczecina i Świnoujścia. Wysłali wówczas do szefa rządu list w tej sprawie.

- Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi - przyznaje Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia.

Tymczasem polski rząd ma w ręku argumenty, z którymi strona niemiecka musi się liczyć.

- Blokowanie przez Nord Stream dostępu do portów w Świnoujściu i Szczecinie jest sprzeczne z unijną dyrektywą o przepływie towarów i usług - mówi eurodeputowany PO Jarosław Wałęsa.

Gaz z położoną na dnie Bałtyku rurą ma popłynąć w przyszłym roku. Docelowo gazociąg ma mieć przepustowość 55 mld m sześc. gazu rocznie.

mast

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.